Przesłanie Światowego Dnia Chorego

W tym roku obchodzimy 34. Światowy Dzień Chorego. Hasłem tegorocznych obchodów są słowa „Współczucie Samarytanina: kochać, niosąc ból bliźniego”. Centralna msza święta z udziałem chorych odbyła się w olsztyńskiej konkatedrze świętego Jakuba. – To nie choroby ciała pustoszą relacje między ludźmi, ale choroby duszy – mówił do wiernych abp Józef Górzyński, metropolita warmiński. Kościół katolicki 11 lutego wspomina także Matkę Bożą z Lourdes.

Eucharystia rozpoczęła się w południe i zgromadziła wiernych, których powitał ksiądz Artur Oględzki, proboszcz parafii świętego Jakuba. – Ogarniamy dziś modlitwą zarówno chorych i cierpiących, jak również i tych, którzy się nimi opiekują – mówił na wstępie ks. Oględzki. Uczestnicy Mszy świętej nie ukrywali, że modlitwa dodaje im sił w walce z chorobą, a taki dzień jak Światowy Dzień Chorego pokazuje, że tym cierpieniu nie są osamotnieni. – Mama wiarę i wierzę, że Matka Boża uprosi u swojego Syna uzdrowienie. Ten dzień bardzo mi pomaga w walce z chorobą – podkreśla jedna z parafianek.

Kościół zwraca jednak dziś uwagę na słowa Jezusa, który w Ewangelii mówi na temat choroby nie tylko ciała, ale i duszy, gdyż wszystko to co złe wychodzi z ludzkiego wnętrza. I właśnie do tego fragmentu dzisiejszej Ewangelii nawiązał arcybiskup Józef Górzyński, metropolita warmiński zwracając w kazaniu uwagę wiernych na fakt, że nie jednokrotnie choroba duszy jest gorsza niż choroba ciała. – Często jesteśmy też świadkami tej epidemii choroby ludzkich dusz, a z tego rodzą się potem konflikty, które są udziałem całego społeczeństwa – zauważa metropolita warmiński.

Z kolei ks. Wojciech Wiszniewski, kapelan szpitala miejskiego w Olsztynie podkreśla, że dzień chorego uczy nas tego, by spojrzeć na chorą osobę całościowo – również pod względem duchowym. – Chrystus zawsze najpierw uzdrawiał duszę, a potem ciało. Ten dzień ma nam pomóc w tym, by zrozumieć, że człowiek chory potrzebuje naszego wsparcia fizycznego, ale także i duchowego – dodaje ks. Wiszniewski.

Wyjątkowość tego dnia podkreśla chociażby modlitwa wiernych, która dziś ma zupełnie inny wydźwięk, co można było usłyszeć podczas Eucharystii. Kluczowym momentem Mszy świętej było udzielenie wiernym sakramentu namaszczenia chorych. Kapłani olejem chorych namaścili wiernych robiąc znak krzyża na czole i na zewnętrznej stronie dłoni, wypowiadając przy tym odpowiednią formułę.

Tego dnia kościół katolicki wspomina także Matkę Bożą, która 11 lutego 1858 roku po raz pierwszy objawiła się we francuskim Lourdes, co dało początek licznym uzdrowieniom. Stąd też wielokrotnie Bożą Rodzicielkę nazywa się także mianem Uzdrowienie Chorych.


Bartosz Gołębiowski/ArchWarmiaMedia