W 39. rocznicę wybuchu stanu wojennego pod pomnikiem Wolności Ojczyzny na pl. Solidarności w Olsztynie przedstawiciele NSZZ „Solidarność” służb mundurowych wraz z wojewodą warmińsko-mazurskim Arturem Chojeckim złożyli kwiaty, by uczcić wszystkich, którzy cierpieli z powodu represji władz komunistycznych. Po uroczystościach na pl. Solidarności zgromadzeni udali się do kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa, gdzie Mszy św. przewodniczył abp senior Edmund Piszcz.
39. rocznica wybuchu stanu wojennego

39. rocznica wybuchu stanu wojennego
– Poszkodowanych były dziesiątki tysięcy, 10 tys. aresztowanych, 15 tys. represjonowanych. To była ofiara, która dziś przynosi owoce, bo możemy cieszyć się z wolnej Polski, z demokratycznego państwa. Dziś tak naprawdę korzystamy z owoców poświęcenia, z ofiary życia, które wówczas ludzie tracili, walcząc o wolną Polskę – podkreśla prezes olsztyńskiego okręgu Prawa i Sprawiedliwości Jerzy Szmit.
– Wprowadzenie stanu wojennego było odebraniem Polakom nadziei na wolność. Pamiętamy, że po wizycie Jana Pawła II w ojczyźnie w 1979 r. nastąpił wybuch wolności, który został tak brutalnie stłumiony wprowadzeniem stanu wojennego 13 grudnia 1981 r. – przypomina wojewoda Chojecki.
Podkreśla, że to wydarzenie było niszczące dla wspólnoty narodowej i stało się źródłem cierpienia Polaków, szczególnie tych, którzy aktywnie działali w NSZZ „Solidarność”. – Internowani, bici, mordowani… Wiele rodzin, które później, przez wiele kolejnych lat, musiały borykać się ze skutkami represji, choćby zawodowych. Dzisiaj naszym zadaniem jest przypominanie o tych wydarzeniach. Ale naszym obowiązkiem jest również nieustająca troska o wolność, o której uczył św. Jan Paweł II – podkreśla wojewoda i cytuje słowa papieża Polaka: – „Człowiek jest powołany do wolności. Nie ma wolności bez odpowiedzialności i bez umiłowania prawdy. Wolność jest człowiekowi dana i zadana, by ukazywała prawdę o dobru”. To bardzo ważne przesłanie dzisiejszej rocznicy – dodaje A. Chojecki.
Po uroczystościach na pl. Solidarności zgromadzeni udali się do kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa, gdzie Mszy św. przewodniczył abp senior Edmund Piszcz. – Chodzi o przypomnienie nie tylko tego, co było ówczesnym cierpieniem i bólem, ale również chodzi o pamięć o ofiarach. O nich trzeba szczególnie pamiętać, modlić się za nie, bo są pięknymi świadkami tego, co się nazywa wolnością. Ale dodajmy – wolnością powiązaną z prawdą – mówi abp Piszcz.
Podkreśla, że cały stan wojenny nie miał na celu ratunku ojczyzny, ale był wprowadzony, by ratować ludzi, którzy doprowadzili do zapaści gospodarczej i moralnej Polski. – Prawda była stłumiona. Dominowało kłamstwo, a odpowiednio spreparowana propaganda oszukiwała społeczeństwo, które miało myśleć tak, jak rządzący komuniści. Pamiętanie o tej rocznicy jest świadectwem wolności, świadectwem prawdy i świadectwem miłości. Bo przecież jest faktem, że o naszej ojczyźnie mówił Jan Paweł II jako o swojej matce. A wiadomo, że o matce nie mówi się źle, matkę się kocha, jest ona najważniejsza. To również ma przypomnieć nasza dzisiejsza Msza św. – mówi abp Piszcz.
Krzysztof Kozłowski/Instytut Gość Media