Bazylika konkatedralna świętego Jakuba w Olsztynie znalazła się na trasie peregrynacji relikwii św. Teresy od Dzieciątka Jezus oraz Jej Rodziców – Św. Zeli i Św. Ludwika Martin. – Tu dotykamy rzeczywiście tego, co najprostsze. To była taka droga wiary świętej Tereski, ona tę drogę pokazywała, właśnie to, co jest nazywane często małą drogą. – mówi abp Józef Górzyński, metropolita warmiński. Za nami to piękne wydarzenie, które dało możliwość wiernym obcowania ze świętymi – i to niemal dosłownie, na wyciągnięcie ręki.
Przez ufność do miłości – św. Teresa od Dzieciątka Jezus i Jej Rodzice w Olsztynie

Przez ufność do miłości – św. Teresa od Dzieciątka Jezus i Jej Rodzice w Olsztynie
Peregrynacja relikwii rozpoczęła się od ich uroczystego wprowadzenia. Do konkatedry świętego Jakuba w Olsztynie zostały wniesione dwa relikwiarze. – Jeden to tzw. większy relikwiarz św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Trudno określić, co dokładnie jest wewnątrz, jakie kości są. Natomiast drugi relikwiarz św. Rodziców, zawiera kości ze stóp świętych, jako taki symboliczny znak drogi, którą przebyli do świętości, drogi małżeńskiej. Jest to specyficzny relikwiarz, ponieważ zbudowany jest w formie domu, który stworzyli. Dom, który jest ozdobiony ornamentami w stylu koronek, który właśnie wyrabiała święta Zelia. I te kości spoczywają na takim symbolu dwóch obrączek, a wewnątrz jest oryginalna koronka, którą sama zrobiła święta Zelia – mówi o. Kamil Strójwąs, karmelita bosy, kustosz relikwii.
Ponad 20 lat temu św. Tereska od Dzieciątka Jezus, nawidzała kaplice, kościoły i wspólnoty w Polsce, w tym także archidiecezję warmińską w swoim wielkim relikwiarzu. Już wtedy, po tamtym wydarzeniu wiadomo było, że będzie kolejna peregrynacja z powodu tęsknoty, z powodu owoców, które tamta peregrynacja przenosiła. I tym razem okazało się, że przybędzie ze swoimi rodzicami.
– Tegoroczna peregrynacja odbywa się pod hasłem „Przez ufność do miłości”. Ona łączy się z tym hasłem, które było 20 lat temu, z ufnością i miłością. Z tej racji, że zarówno ufność i miłość są bardzo związane z duchowością św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Sama uczyła ufności dziecka wobec Ojca Niebieskiego. Przypominała nam o tym pierwotnym i najważniejszym, co jest w nas w życiu duchowym, czyli o zależności od Boga jako Ojca i naszej postawie dziecka, które ma ufać. A drugie pamiętamy, że powiedziała, że w sercu Kościoła mojej Matki będę miłością. Czyli uczy nas tak naprawdę, co znaczy kochać, co znaczy być miłością tam, gdzie jesteśmy i to, co znaczy zbierać owoce tej miłości, ale również pamiętać o tym, co sama powiedziała, że miłość też karmi się ofiarą – mówi ks. Dariusz Sonak, wikariusz biskupi ds. życia konsekrowanego.
Święta Teresa z Lisieux, nazywana także Świętą Tereską od Dzieciątka Jezus, Małą Tereską lub Teresą od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, była francuską karmelitanką bosą, jedną z najbardziej znanych świętych Kościoła katolickiego. Choć zmarła w wieku zaledwie 24 lat, wywarła ogromny wpływ na duchowość chrześcijańską. Urodziła się 2 stycznia 1873 roku w Alençon we Francji jako Maria Franciszka Teresa Martin. W wieku 15 lat wstąpiła do klasztoru karmelitanek w Lisieux. Prowadziła życie ukryte, poświęcone modlitwie i pracy w klasztorze. Zmarła 30 września 1897 roku na gruźlicę. Najbardziej znana jest z nauki o tzw. „małej drodze”. Uważała, że świętość nie polega na dokonywaniu niezwykłych czynów, lecz na wykonywaniu codziennych obowiązków z wielką miłością, pokorą i ufnością wobec Boga. Jej przesłanie można streścić jako przekonanie, że nawet najmniejsze dobre uczynki mają wielką wartość, jeśli są czynione z miłości. Św. Tereska patronuje osobom życia konsekrowanego, jest patronką Francji, patronuje chorym, którzy cierpią na choroby związane z płucami.
– To jest jeden z wymiarów tego, co chcemy przeżyć w kontekście tego nawiedzenia, bo tu dotykamy rzeczywiście tego, co najprostsze. To była taka droga wiary świętej Tereski, ona tę drogę pokazywała, właśnie to, co jest nazywane często małą drogą. I stąd też ta droga cieszy się dużym zainteresowaniem, dlatego, że to jest propozycja absolutnie dla każdego, dla każdego, kto żyje w świecie. Tutaj przykład rodziców, którzy dołączają do tej peregrynacji w swoich relikwiach pokazuje, że właśnie poprzez zwyczajne, codzienne, rodzinne życie można nawiązać tę głęboką relację z Bogiem, więź z Bogiem i ona stanowi istotę naszej wiary – mówi abp Józef Górzyński, metropolita warmiński.
Natomiast to, że pielgrzymuje teraz z rodzicami, też jest takim wymownym znakiem, że świętość rodzi się w domu, że mała droga świętej Teresy, ona się zrodziła w doświadczeniu jej miłości, którą otrzymała od rodziców. – Rodzice potrafili, mając doświadczenie żywej miłości Boga, tak przetłumaczyć tę miłość Bożą na język ludzki, na język czułej miłości rodzicielskiej, że Teresa jak sama pisała, że była otoczona od początku miłością – dodaje o. Strójwąs.
W tym roku relikwie peregrynują od Szczecina, poprzez Trójmiasto, Elbląg, Olsztyn, Ełk, Wigry, Suwałki, w kierunku Warszawy i Łodzi. Wędrówka w Polsce, zakończy się 9 sierpnia. Relikwie w stolicy Warmii i Mazur były do niedzielnego poranka, gdzie w konkatedrze św. Jakuba, nocne czuwanie zakończyła Eucharystia. Podczas pobytu relikwii w Olsztynie, wierni modląc się przy relikwiach św. Teresy od Dzieciątka Jezus i Jej Rodziców, uczestniczyli nie tylko we Mszy świętej. W programie był także Apel Jasnogórski, czuwanie w intencji rodzin, kobiet, mężczyzn, a także w intencji powołań kapłańskich i zakonnych.
Poniżej homilia abpa Józefa Górzyńskiego, metropolity warmińskiego:
Bartosz Gołębiowski/ArchWarmiaMedia