Pogrzeb papieża Franciszka

Pierwszeństwo ewangelizacji wyznaczało kierunek jego pontyfikatu – powiedział kard. Giovanni Battista Re podczas uroczystości pogrzebowych papieża Franciszka, który zmarł 21 kwietnia w wieku 88 lat po 12 latach swego pontyfikatu. 91-letni dziekan Kolegium Kardynalskiego przewodniczył odprawianej po łacinie Mszy żałobnej, koncelebrowanej przez 980 kardynałów i biskupów oraz 4 tys. księży na placu św. Piotra w Watykanie. Ojciec Święty spoczął w bazylice Matki Bożej Większej.

250 tys. wiernych, 164 oficjalne delegacje

Obecne były 164 oficjalne delegacje państw i organizacji międzynarodowych, w tym 12 monarchów i ponad 70 prezydentów i premierów. Na plac św. Piotra przybyli m.in. prezydenci Argentyny, Włoch, Polski, Stanów Zjednoczonych, Ukrainy, Brazylii, Francji, Niemiec, Irlandii, Portugalii, Węgier, Litwy, Łotwy i Estonii, pary królewskie i książęce z: Hiszpanii, Belgii, Holandii, Monako, jak również następca brytyjskiego tronu i premier Wielkiej Brytanii, sekretarz generalny ONZ, szefowa Komisji Europejskiej i przewodnicząca Parlamentu Europejskiego. Są przedstawiciele innych Kościołów chrześcijańskich (m.in. prawosławny patriarcha Konstantynopola Bartłomiej, katolikos wszystkich Ormian Karekin II, patriarcha syryjsko-prawosławny Ignacy Efrem II, a także metropolita Antoni z Patriarchatu Moskiewskiego) i władze Światowej Rady Kościołów) oraz innych religii. Z Argentyny przyjechał bratanek papieża, Mauro Bergoglio, syn jego młodszego brata Oscara. Siostra Franciszka, Maria Elena, jedyna żyjąca z rodzeństwa Bergogliów, ze względu na stan zdrowia pozostała w Buenos Aires. W pogrzebie wzięli też udział uczestnicy trwającego w Rzymie Jubileuszu Młodzieży Szkolnej.

Przy ołtarzu ustawiono ikonę Matki Bożej Salus Populi Romani (Ocalenie Ludu Rzymskiego), która była bardzo bliska zmarłemu papieżowi. Na placu św. Piotra i okalających go ulicach zgromadziło się 250 tys. wiernych. Dla tych, dla których nie starczyło miejsca na placu, przygotowano telebimy na ulicy Conciliazione, prowadzącej do Watykanu z centrum Rzymu, i na odległym o kilka minut placu Risorgimento.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się od wyprowadzenia trumny z ciałem papieża Franciszka z bazyliki na plac św. Piotra. Ustawiono ją na rozłożonym przed ołtarzem dywanie, a na niej położono otwarty Ewangeliarz.

Liturgia Słowa

Mszę św. rozpoczął śpiew antyfony „Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci”. „Boże, nieśmiertelny pasterzu dusz, wysłuchaj błagania swojego ludu, i spraw, aby Twój sługa, nasz papież Franciszek, który z miłością przewodniczył Twojemu Kościołowi, dzielił z powierzoną mu owczarnią nagrodę obiecaną wiernym sługom Ewangelii” – prosił w modlitwie wstępnej (kolekcie) kard. Re.

Rozpoczęła się liturgia Słowa. Fragment z Dziejów Apostolskich (10, 34-43) odczytano po angielsku: „Wtedy Piotr przemówił w dłuższym wywodzie: «Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby, Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie. Posłał swe słowo synom Izraela, Zwiastując im pokój przez Jezusa Chrystusa. On jest Panem wszystkich. Wiecie, co się działo w całej Judei, począwszy od Galilei, po chrzcie, który głosił Jan. Znacie sprawię Jezusa z Nazaretu,  którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Dlatego, że Bóg był z Nim, przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła. A my jesteśmy świadkami wszystkiego, co zdziałał w ziemi żydowskiej i w Jerozolimie. Jego to zabili, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia I pozwolił Mu ukazać się nie całemu ludowi, ale nam, wybranym uprzednio przez Boga na świadków, którzyśmy z Nim jedli i pili po Jego zmartwychwstaniu. On nam rozkazał ogłosić ludowi i dać świadectwo, Bóg ustanowił Go sędzią żywych i umarłych. Wszyscy prorocy świadczą o tym, że każdy, kto w Niego wierzy, przez Jego imię otrzymuje odpuszczenie grzechów»”.

Odśpiewano po łacinie Psalm responsoryjny: „Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: orzeźwia moją duszę. Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach przez wzgląd na swoje imię. Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. Twój kij i Twoja laska są tym, co mnie pociesza. Stół dla mnie zastawiasz wobec mych przeciwników; namaszczasz mi głowę olejkiem; mój kielich jest przeobfity. Tak, dobroć i łaska pójdą w ślad za mną przez wszystkie dni mego życia i zamieszkam w domu Pańskim po najdłuższe czasy” (Ps 23,1-6).

Krótkie czytanie z listu św. Pawła Apostoła do Filipian (3,20 – 4,1) zabrzmiało po hiszpańsku, w języku ojczystym zmarłego papieża: „Bracia, Nasza ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przekształci nasze ciało poniżone, na podobne do swego chwalebnego ciała, tą potęgą, jaką może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować. Przeto, bracia umiłowani, za którymi tęsknię – radości i chwało moja! – tak stójcie mocno w Panu, umiłowani!”.

Po śpiewie „Alleluja”, przeplecionym wersetem z Ewangelii wg św. Jana: „Jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne” (J 6,40), diakon odśpiewał po łacinie fragment Ewangelii wg św. Jana (21,15-19): „Gdy Jezus ukazał się swoim uczniom i spożył z nimi śniadanie, rzekł do Szymona Piotra: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli Ci?». Odpowiedział Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś baranki moje». I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?». Odparł Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś owce moje». Powiedział mu po raz trzeci: «Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?». Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: «Czy kochasz Mnie?» i rzekł do niego: «Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego Jezus: «Paś owce moje»”.

Kard. Re: miłosierdzie i radość Ewangelii to słowa klucze

W homilii kard. Re przypomniał, że Franciszek na Placu Świętego Piotra w ciągu ostatnich 12 lat często celebrował Eucharystię i przewodniczył wielkim zgromadzeniom.  „Zebraliśmy się na modlitwie przy jego doczesnych szczątkach z sercami pełnymi smutku, lecz umocnieni pewnością wiary, która nas zapewnia, że ludzkie życie nie kończy się w grobie, ale w domu Ojca, w życiu pełnym szczęścia, które nie zna zmierzchu” – powiedział włoski purpurat.

W imieniu Kolegium Kardynalskiego podziękował wszystkim za obecność: głowom państw, szefom rządów i oficjalnym delegacjom, które przybyły z wielu państw, aby „wyrazić swoje przywiązanie, cześć i szacunek wobec papieża, który nas opuścił”. Zwrócił uwagę, że liczba osób, które oddały Franciszkowi hołd w minionych dniach świadczy o tym, jak „bardzo bogaty pontyfikat papieża Franciszka dotykał umysłów i serc”. Podkreślił, że modlitwą „pragniemy teraz powierzyć Bogu duszę umiłowanego papieża, aby obdarzył go wiecznym szczęściem w świetlistym i chwalebnym bezkresie Jego nieskończonej miłości”.

Kard. Re zwrócił uwagę, że pomimo słabości i cierpienia ostatniego czasu, papież Franciszek wybrał drogę poświęcenia aż do ostatniego dnia swojego życia na ziemi. „Podążał śladami swojego Pana, Dobrego Pasterza, który umiłował swoje owce aż do oddania za nie swojego życia” – zaznaczył dziekan Kolegium Kardynalskiego.

Zwrócił uwagę, że decyzja o przyjęciu imienia Franciszek okazała się wyborem programu i stylu, który chciał nadać swemu pontyfikatowi, starając się czerpać inspirację z ducha św. Franciszka z Asyżu. „Zachował swój temperament i styl pasterskiego przewodzenia, a także od razu nadał zarządzaniu Kościołem wyraźne rysy swojej silnej osobowości. Nawiązywał bezpośredni kontakt z poszczególnymi osobami i społeczeństwami, pragnąc być blisko wszystkich. Szczególnie troszczył się o osoby w trudnej sytuacji, poświęcał się bezgranicznie, zwłaszcza dla ostatnich tego świata, dla wykluczanych. Był papieżem pośród ludzi, miał serce otwarte dla wszystkich. Był również papieżem, który dostrzegał nowe zjawiska w społeczeństwie i to, co Duch Święty wzbudzał w Kościele” – mówił kard. Re.

Wskazał na charakterystyczne słownictwo oraz język bogaty w obrazy i metafory, którymi papież „zawsze starał się oświecać problemy naszych czasów mądrością Ewangelii”. „Proponował odpowiedzi w świetle wiary i zachęcał do chrześcijańskiego życia w obliczu wyzwań i sprzeczności naszych zmieniających się czasów, które lubił określać mianem «zmiany epoki»” – powiedział hierarcha i wskazał, że „charakteryzowała go wielka spontaniczność i nieformalny sposób zwracania się do wszystkich, nawet do osób dalekich od Kościoła”.

Zwrócił uwagę, że Franciszek był „pełen ludzkiego ciepła i głęboko wrażliwy na codzienne dramaty”. „Papież Franciszek prawdziwie dzielił niepokoje, cierpienia i nadzieje czasów globalizacji i poświęcał się dodawaniu otuchy i odwagi przesłaniem, które potrafiło dotrzeć do serc ludzi w bezpośredni i natychmiastowy sposób” – zaznaczył kard. Re. Wskazał na „charyzmat gościnności i słuchania, w połączeniu ze stylem odpowiadającym współczesnej wrażliwości” Franciszka, które „poruszały serca, aby budzić siły moralne i duchowe”.

Podkreślił, że pierwszeństwo ewangelizacji wyznaczało kierunek jego pontyfikatu. „Z wyraźnie misyjnym podejściem szerzył radość Ewangelii, którą zawarł w tytule swojej pierwszej adhortacji apostolskiej «Evangelii gaudium». To radość, która napełnia ufnością i nadzieją serca wszystkich, którzy zawierzają się Bogu” – zaznaczył kard. Re.

Zwrócił uwagę, że motywem przewodnim misji Franciszka było również przekonanie, że „Kościół jest domem dla wszystkich, domem o zawsze otwartych drzwiach”. „Wielokrotnie odwoływał się do obrazu Kościoła jako «szpitala polowego» po bitwie, w której wielu odniosło ranny. Kościoła, który konsekwentnie pragnie pochylać się nad ludzkimi problemami i wielkimi niepokojami rozdzierającymi współczesny świat. Kościoła zdolnego pochylać się nad każdym człowiekiem, niezależnie od jego wiary czy życiowej sytuacji, aby opatrywać jego rany” – powiedział kard. Re. Wskazał na niezliczone gesty i apele Franciszka na rzecz uchodźców i uciekinierów. Niezmienna była również jego determinacja w działaniu na rzecz ubogich.

Kard. Re podkreślił, że spośród jego 47 podróży apostolskich, szczególne miejsce w historii zajmie ta do Iraku w 2021 roku – „podjęta pomimo wszelkich zagrożeń”. Była ona balsamem na otwarte rany ludności Iraku i dialogu międzyreligijnego, „kolejnego istotnego wymiaru jego posługi pasterskiej”. Wspomniał także podróż apostolską do czterech krajów Azji i Oceanii w 2024 roku, gdzie papież dotarł do „najbardziej peryferyjnych peryferii świata”.

„Papież Franciszek zawsze stawiał w centrum Ewangelię miłosierdzia, wielokrotnie podkreślając, że Bóg nie męczy się przebaczaniem – On przebacza zawsze, niezależnie od sytuacji tego, kto prosi o przebaczenie i powraca na drogę prawdy” – powiedział kard. Re i przypomniał, że Franciszek ogłosił Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia, podkreślając, że miłosierdzie jest „sercem Ewangelii”. „Miłosierdzie i radość Ewangelii to dwa słowa klucze papieża Franciszka” – podkreślił kard. Re.

Zwrócił uwagę, że Franciszek w przeciwieństwie do tego, co nazwał „kulturą odrzucenia”, mówił o kulturze spotkania i solidarności. „Temat braterstwa przewijał się przez całą jego pontyfikat w poruszających tonach” – przypomniał kard. Re i wskazał na encyklikę „Fratelli tutti”. Przypomniał także Dokument o ludzkim braterstwie dla pokoju i światowego współistnienia oraz encyklikę „Laudato si'”.

„W obliczu szalejących w ostatnich latach licznych wojen, niosących ze sobą nieludzkie okrucieństwa, niezliczone ofiary i zniszczenia, papież Franciszek nieustannie zabierał głos, błagając o pokój. Wzywał do rozsądku i uczciwych negocjacji, aby szukać możliwych rozwiązań, ponieważ – jak mawiał – wojna to jedynie śmierć ludzi, zniszczenie domów, szpitali i szkół. Wojna zawsze pozostawia świat gorszym niż był wcześniej – dla wszystkich jest zawsze bolesną i tragiczną porażką” – mówił sędziwy kardynał.

Przypomniał wezwanie wielokrotnie powtarzane wezwanie Franciszka: „Budujcie mosty, a nie mury”. „Jego posługa wiary jako Następcy Apostoła Piotra zawsze była związana ze służbą człowiekowi we wszystkich jego wymiarach” – podkreślił kard. Re.

Z bazyliki św. Piotra otwarty samochód wiozący trumnę przejechał głównymi ulicami centrum Wiecznego Miasta do bazyliki Matki Bożej Większej: od bazyliki św. Piotra do mostu Ponte Galeria, następnie Corso Vittorio Emmanuele do Placu Weneckiego, potem przez Fora Cesarskie (Fori Imperiali) obok Koloseum przez Via Labicana i Via Merulana do Bazyliki Matki Bożej Większej. Częściowo trasa pokryła się z Via Papalis, którą w średniowieczu podążali papieże obejmując swoją posługę w bazylice św. Jana na Lateranie. Za trumną jechali jedynie członkowie Domu Papieskiego – duchowni i świeccy współpracownicy papieża. Przejazd przez miasto trwał około pół godziny. Wierni żegnali Franciszka zza barierek ustawionych na trasie przejazdu.

W bazylice Matki Bożej Większej trumna została złożona w grobie w pobliżu wejścia do kaplicy z ikoną Matki Bożej Salus Populi Romani (Ocalenie Ludu Rzymskiego), przed którą Franciszek często się modlił. Ceremonia miała charakter prywatny, bez udziału wiernych.


KAI
fot. Wojciech Rogacin/Vatican News