Peregrynacja obrazu Matki Bożej Łaskawej w Olsztynie

W Kościele Garnizonowym Świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała w Olsztynie odbyły się uroczystości peregrynacji obrazu Matki Bożej Łaskawej, Patronki Warszawy i Strażniczki Polski.

Głównym punktem uroczystości była Msza św. sprawowana pod przewodnictwem abp. Józefa Górzyńskiego. – Wydarzenie to łączyło w sobie głęboką tradycję religijną z ceremoniałem wojskowym. Wydarzenie miało charakter podniosły i zgromadziło przedstawicieli dowództwa 16. Dywizji Zmechanizowanej, sądownictwa wojskowego, duchowieństwa oraz licznie zaproszonych gości – przybliżał proboszcz ks. ppłk Marek Rycio. – Obecność żołnierzy, w tym przedstawicieli kadry dowódczej dowództwa dywizji, jak i wojskowy ceremoniał towarzyszący liturgii, podkreślały znaczenie etosu służby i wartości, które od pokoleń jednoczą żołnierza polskiego – podkreślał prezbiter.

Uroczystej Mszy św. przewodniczył abp Józef Górzyński. – Obrazy czy figury, szczególnie Matki Bożej, są znakami obecności Bożej. Chcemy te znaki mieć blisko siebie po to, żeby otrzymać to, o co się modlimy, czyli otrzymać łaskę – wyjaśniał metropolita warmiński.

– W marcu tego roku mija 375 lat od momentu, kiedy cudowny wizerunek MB Łaskawej mogli ujrzeć Warszawiacy na ulicy Długiej, gdzie obecnie jest Katedra Polowa – mówiła Aneta Ciężarek, koordynator peregrynacji cudownego wizerunku Matki Bożej Łaskawej, Patronki Warszawy i Strażniczki Polski, ze Społecznego Komitetu Krzewienia Kultu obrazu. – Matka Boża Łaskawa trzyma w dłoni siedem połamanych strzał. Kiedy jest proszona i wzywana, łamie strzały gniewu Bożego – wyjaśnia Aneta.

Przypominała, że kult tego wizerunku zawdzięczamy księżom pijarom, których sprowadził do Polski król Władysław IV Waza. Na polecenie ks. Orsellego, rektora szkół pijarskich, obraz został namalowany w Warszawie na ul. Długiej na podstawie małej ryciny, którą kapłan miał przy sobie. – Po intronizacji, kilka miesięcy później, nastała niebywała rzecz – na Mazowszu wybuchła epidemia dżumy. Ksiądz Orselli po rozmowach z magistratem miasta wyciąga obraz i cała Warszawa modli się o ustanie dżumy. Po trzech dniach zaraza ustaje – przybliża koordynatorka peregrynacji.

– Zaraza ustąpiła i nie dotarła do Warszawy. I był to pierwszy, udokumentowany, wielki cud nad Wisłą. Wtedy oficjalnie nadano Matce Bożej tytuł Strażniczki Polski i została Ona wybrana główną patronką Warszawy. Maryja w wizerunku Strażniczki Polski cudownie dała o sobie znać w 1920 r. podczas wojny polsko-bolszewickiej, podczas bitwy pod Warszawą, gdy dokonał się „Cud nad Wisłą”. Wtedy odnotowano dwukrotne zjawienie się Matki Bożej w tym wizerunku, bo tak opisywali ją jeńcy bolszewiccy. Strażniczka Polski przegoniła czerwoną zarazę – mówi koordynatorka.

– Peregrynację zainicjowano w 2020 r. Rozpoczęła się w diecezji warszawsko-praskiej. Tam nawiedziła w swoim wizerunku 75 parafii, a później już zaczęły napływać zaproszenia z całej Polski. Obecnie około 400 miejsc i kaplic w 36 diecezjach nawiedził cudowny wizerunek Matki Bożej. Od roku trwa peregrynacja w Ordynariacie Polowym, czyli we wszystkich parafiach wojskowych – mówi Aneta.

Przypomina słowa biskupa polowego Wojska Polskiego bp. Wiesława Lechowicza, który rok temu, kiedy zdecydował się na peregrynację w Ordynariacie Polowym, zauważał, że w chwili obecnej na całym świecie toczy się około 140 wojen i konfliktów zbrojnych. A ten, który nas niepokoi, jest tuż przy granicy wschodniej Polski.

– Pragnieniem księdza biskupa było, aby Maryja okryła swoim płaszczem i opieką nasze Wojsko Polskie. Wojna w Ukrainie wzbudza w nas pragnienie modlitwy za ojczyznę, za żołnierzy – dodaje koordynatorka.


Krzysztof Kozłowski/Instytut Gość Media
fot. Bartosz Gołębiowski/ArchWarmiaMedia