W Światowy Dzień Sybiraka, w kościele pw. Świętego Józefa w Olsztynie, zgromadzili się ci, którzy – jak mówią – przeżyli piekło na ziemi. Mowa tu o Sybirakach. Z każdym rokiem jest ich coraz mniej, ale mieszkańcy regionu, którzy wrócili z sowieckiego zesłania, pamiętają zawsze o tych, którzy takiego szczęścia nie mieli. I zawsze zgodnie powtarzają: Nigdy więcej wojny! To zdanie było także słychać w trakcie uroczystego apelu przed Pomnikiem Zesłańców Syberyjskich.
86. rocznica sowieckiej agresji na Polskę

86. rocznica sowieckiej agresji na Polskę
Każde takie spotkanie zmusza do refleksji. Każde takie spotkanie wzbudza wspomnienia. Tak też było i tym razem, w kościele pod wezwaniem Św. Józefa w Olsztynie, gdzie na wspólnej modlitwie zebrali się przede wszystkim Sybiracy – osoby, które w latach czterdziestych i pięćdziesiątych ubiegłego stulecia, zostały wywiezione z Polski w głąb Rosji, na Syberię lub do Kazachstanu. W tym gronie była między innymi Maria Obolewicz, która do Kazachstanu trafiła w 1952 roku, wraz z bratem i babcią. – Wsadzili nas do wagonów bydlęcych. Ubikacji nie było – tylko w podłodze dziura. 42 wagony i tak jechaliśmy przez 4 tygodnie. W Kazachstanie babcia zmarła. Z bratem wróciłam. Przeżyliśmy tam katorgę – upały, choroby, głód – wspomina Maria Obolewicz.
Te wydarzenia swój początek miały 17 września 1939 roku. To właśnie wtedy ZSRR napadł na Polskę. Armia Czerwona tym samym wypełniła postanowienia paktu Ribbentrop-Mołotow, w którym Niemcy i ZSRR określiły zasady podziału terytorium kraju nad Wisłą. W wyniku zbrojnej napaści i tym samym późniejszego przejęcia przez sowietów władzy w Polsce, setki tysięcy osób zostało wywiezionych do łagrów, z których nigdy już nie wrócili. Dziś pamięć o tych rodakach łączy się z modlitwą w ich intencji – To głęboki wymiar duchowy tych doświadczeń, który przekłada się na kolejne pokolenia. Po drugie to pamięć. Tu ważne jest byśmy pamiętali, byśmy wiedzieli, że takie wydarzenia zostawiają w ludziach trwały ślad. Pamięć o tym, by było to żywe ostrzeżenie jest niezwykle konieczna – mówi abp Józef Górzyński, metropolita warmiński.
O tę pamięć dba olsztyński Oddział Związku Sybiraków. – Oddajemy cześć i honor wszystkim Sybirakom, którzy oddali życie na nieludzkiej ziemi. Chylimy przed nimi czoła, świadomi dramatu jakiego byli udziałem – mówi Teresa Dydykało, prezes Oddziału Związku Sybiraków w Olsztynie. O Sybirakach pamiętają także młodzi mieszkańcy Olsztyna, którzy uczestniczą w tego rodzaju wydarzeniach – Na lekcjach historii nie nabędziemy takiej wiedzy. Tam uczymy się raczej ogólnych informacji. Tutaj poznajemy historię sybiraków, to, jakie cierpienia musieli znieść. W szkole byśmy się tego nie dowiedzieli. Jeździmy na wycieczki do muzeów, rozmawiamy z sybirakami – tak zdobywamy prawdziwą wiedzę. Poszerza to nasze horyzonty – mówi Marta Mikiciuk z III LO w Olsztynie.
Po zakończonej modlitwie, uczestnicy uroczystości przeszli przed Pomnik Zesłańców Syberyjskich. Tam w asyście żołnierzy, odbyła się część oficjalna, w trakcie której odczytany został Apel Pamięci, a delegacje złożyły kwiaty. Osoby zasłużone dla Związku Sybiraków otrzymały odznaki i odznaczenia. W tym gronie znalazł się m.in. warmiński kapłan – ks. Wojciech Łazowski z parafii Św. Józefa w Olsztynie.
Bartosz Gołębiowski/ArchWarmiaMedia































































