60. rocznica święceń kapłańskich ks. Tadeusza Rudzińskiego

60. rocznica święceń kapłańskich ks. Tadeusza Rudzińskiego

W Konwikcie Kapłanów Warmińskich w Olsztynie świętowano jubileusz 60. rocznicy święceń kapłańskich ks. kan. Tadeusza Rudzińskiego. Kapłani zgromadzili się na Eucharystii w kaplicy konwiktu, której przewodniczył bp Janusz Ostrowski. – Kiedy patrzę na minione lata, to wiem, że najważniejsza jest wierność w służbie Panu Bogu i ludowi Bożemu – mówił jubilat.

W Konwikcie Kapłanów Warmińskich w Olsztynie licznie zgromadzeni kapłani wspólnie dziękowali za lata posługi ks. Tadeusz Rudzińskiego, który celebrował 60. rocznicę swoich święceń kapłańskich, które otrzymał z rąk bp. Jana Obłąka 19 czerwca 1966 r. w Bazylice Archikatedralnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Andrzeja we Fromborku.

– Ciepło wspominam dzień moich święceń kapłańskich. Po latach posługi dziś świętuję tak piękną rocznicę – nie krył wzruszenia przed liturgią ks. Tadeusz. – Zdrowie już nie to, ale mimo słabości doczekałem kolejnej rocznicy. Jestem w gronie wyjątkowych, którzy dożyli takiego wydarzenia. Kiedy patrzę na minione lata, to wiem, że najważniejsza jest wierność w służbie Panu Bogu i ludowi Bożemu. I to jest też moja rada dla młodszych duszpasterzy, by byli wierni powołaniu, aby pozostali wierni w każdej próbie, których doświadczamy – mówił jubilat.

Mszy św. w kaplicy konwiktu przewodniczył bp Janusz Ostrowski. Przybyłych prezbiterów, rodzinę i przyjaciół ks. Tadeusza przywitał dyrektor ks. Marcin Sawicki. – Wszyscy potrzebujemy takich chwil w życiu, kiedy możemy zatrzymać się, spojrzeć wstecz i podziękować Panu Bogu za niezliczone łaski otrzymane i uczynione dobro oraz towarzyszące błogosławieństwo – podkreślał dyrektor. – Każdy jubileusz jest najlepszą okazją, aby móc w dziękczynieniu stanąć przy ołtarzu Chrystusowym. Pragniemy dziś z drogim nam jubilatem, księdzem kanonikiem Tadeuszem Rudzińskim, który świętuje 60. rocznicę przyjęcia święceń prezbiteratu, dziękować Panu Bogu za dar jego życia, powołania i dotychczasowej posługi. Wyrażając naszą wdzięczność, złączmy się wszyscy we wspólnej modlitwie – mówił ks. Sawicki.

Biskup Janusz Ostrowski w homilii nawiązywał do Ewangelii z dnia (Mt 6,24-34), kiedy to Jezus prosił uczniów, by nie martwili się o swoje życie, o to, co będą jeść i pić, ani o swoje ciało. „Nie martwcie się więc o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie martwić się będzie. Dosyć ma dzień każdy swojej biedy”, mówił na kartach Ewangelii Jezus.

Na wstępie postawił pytanie: „Kim jest kapłan?” i wskazywał na słowa proroka Zachariasza, który zarzucał ludziom fakt, iż porzucają przykazania Boże. – Prorok, kapłan ma budzić niepokój sumienia u ludzi, w swoim sercu i w sercach innych. Kapłan ma patrzeć na życie ludzkie oczami Boga i o tym mówić, co wiąże się z tym, że sam musi być wierny Bożym przykazaniom. Wtedy jest wiarygodny w tym, co głosi. Kapłan i prorok interpretuje rzeczywistość nie według doczesnych kryteriów ludzkich, ale według kryteriów Bożych, dlatego oznajmia: „Przekraczacie przykazania Boże, dlatego wam się nie wiedzie”. Kapłan musi nie tylko budzić sumienie, ale i ostrzegać przed niebezpieczeństwem – wyjaśniał bp Janusz.

Podkreślał, iż kapłan nie może działać w swoim imieniu, a w imieniu Chrystusa, który posyła i dba o wszystko. – Kapłan ma się w całości poświęcić głoszeniu Królestwa Bożego. Tak w jednym zdaniu można streścić życie kapłańskie. Cała reszta jest w rękach opatrzności Bożej. Wiedzą o tym ci, którzy przeżyli dziesiątki lat w kapłaństwie. Wiedzą o tym, że nie zmienimy świata bez naszej bliskiej relacji z Bogiem, który jest źródłem naszego istnienia i miłości – podkreślał kaznodzieja.

Nieustanne poszukiwanie miłości Bożej to sposób, by nie zmarnować powołań kapłańskich, małżeńskich, zakonnych. Trzeba codziennie zabiegać o bliską relację z Bogiem, co nie jest łatwe. – My chyba częściej pamiętamy o grzechu, który istnieje, aniżeli o Bogu, który nas kocha. A my nie mamy swojego życia poświęcać walce z grzechem, tylko zmaganiu się o miłość. Im więcej miłości w naszym życiu, tym mniej miejsca na grzech – zauważył bp Janusz.

Odnosząc się do jubileuszu, dziękował ks. Tadeuszowi za wszystkich ludzi, których ochrzcił, udzielał Chrystusa w Eucharystii, w imieniu Jezusa udzielał rozgrzeszenia, czy towarzyszył w ostatniej drodze życia. – To jest to dzieło, które każdy kapłan niesie ze sobą. I jak każdy kapłan, będący człowiekiem, jak każdy z nas, mamy też świadomość ludzkich słabości, własnych słabości, za które każdy z nas osobiście będzie Boga przepraszać i wszelkie zło, które się zdarzyło, naprawiać. To jest to realne spojrzenie na naszą ludzką kondycję, która w całości zależy od Boga – podkreślał biskup.

– Księże kanoniku, dziękując i gratulując posługi kapłańskiej, życzymy nadal, by nie martwić się o jutro, bo wszystko inne będzie nam dodane. Mamy się martwić o Królestwo Boże, o to byśmy my i wszyscy, którzy nas kochają, byśmy wszyscy w tym królestwie się znaleźli – mówił bp Ostrowski.

Po Eucharystii życzenia ks. Tadeuszowi Rudzińskiemu złożyli rodzina i goście. W imieniu kapłanów głos zabrał ks. Marcin Sawicki, dyrektor konwiktu. – Te sześćdziesiąt róż, które dzisiaj są przy ołtarzu, symbolizują księdza i nie tylko, są szacunkiem dla Pana Jezusa, ale dzisiaj też szacunkiem nas wszystkich wobec księdza za dar kapłaństwa, za księdza powołanie, życie, posługę. Każdy płatek tych róż to jest właśnie modlitwa, udzielone sakramenty i życzliwość, jaką ksiądz okazał ludziom na drodze swojego kapłańskiego życia. Szczęść Boże na dalsze lata – mówił ks. Sawicki.

Na zakończenie modlitwy ks. kan. Tadeusz Rudziński dziękował za wspólną Eucharystię. Dziękował Bogu za dar kapłaństwa i wierności Chrystusowi. – Mimo trudności, mimo krzyża, mimo cierpienia wzywam wszystkich do radości, zaufania Panu i tylko Jemu. Dziękuję przede wszystkim Chrystusowi, który powiedział kiedyś: „Pójdź za mną”. Również kieruję swoją wdzięczność do rodziców za dar życia, który jest bezcennym darem. Ocenę mojej posługi pozostawiam Temu, który mnie wybrał, który mnie powołał, który mnie namaścił, abym szedł i głosił nie siebie samego, nie swoją mądrość, ale mądrość Chrystusa Jezusa. Powtarzałem za moim ukochanym apostołem Pawłem, który wszystko poczytał sobie za śmieci, byleby tylko poznać Jezusa Chrystusa i to ukrzyżowanego. Jezus, ufam Tobie – mówił jubilat.

Tadeusz Rudziński urodził się 15 marca 1939 r. w Grzebsku. Ukończył Liceum Ogólnokształcące w Mławie. Absolwent WSD Hosianum; 19 czerwca 1966 r. w archikatedrze we Fromborku otrzymał święcenia kapłańskie z rąk bp. Jana Obłąka. Wikariusz w parafiach: w Piszu, Olsztynku, Starych Juchach, Srokowie, św. Mikołaja w Elblągu, Dzierzgoniu i Kwidzynie. Od 15 lipca 1980 r. administrator parafii w Chruścielu, od 11 lipca 1982 r. w Wierznie Wielkim. Od 29 grudnia 1995 r. proboszcz parafii w Pierzchałkach. Obecnie mieszkaniec Konwiktu Kapłanów Warmińskich w Olsztynie.

GALERIA ZDJĘĆ


Krzysztof Kozłowski/Instytut Gość Media