Święty Andrzej Apostoł jest patronem archidiecezji warmińskiej. W dniu jego wspomnienia liturgicznego w konkatedrze św. Jakuba w Olsztynie Mszy św. przewodniczył abp Józef Górzyński.
Patronalne święto Archidiecezji Warmińskiej

Patronalne święto Archidiecezji Warmińskiej
Święty Andrzej od samych początków diecezji warmińskiej został wybrany jako jej patron. – To piękna tradycja, którą mamy w świadectwach ołtarzy, relikwiarzy, które powstały przez pokolenia. Widać, jak ta postać była i jest czczona na Warmii. Staramy się podtrzymywać to nie tylko przez tę patronalną uroczystość, ale także poprzez wyeksponowanie pamiątek, które pozostały. Dziś wszystkie sprawy, które są związane z naszą archidiecezją, przez wstawiennictwo św. Andrzeja Apostoła, przedstawiamy Bogu – mówił abp Józef Górzyński.
Przybyłych kapłanów i wiernych przywitał ks. Artur Oględzki. – W uroczystość św. Andrzeja Apostoła, głosiciela Ewangelii i pasterza Kościoła, gromadzimy się w bazylice konkatedralnej św. Jakuba na Eucharystii, aby oddać cześć św. Andrzejowi, który od wielu wieków patronuje naszej archidiecezji i warmińskiej kapitule katedralnej we Fromborku. Wpatrując się w jego święte życie naznaczone spotkaniem z Chrystusem, wsłuchaniem się w Jego słowo i odpowiedzią daną życiem i męczeńską śmiercią, prośmy naszego Pana, aby wzmocnił i odnowił w nas łaskę wiary. Aby Pan i nam udzielił daru odważnego i świadomego wyznawania chrześcijańskiej wiary w świecie i społeczeństwie, które chlubi się tak często jawnym odrzucaniem chrześcijańskich wartości i kultury, czyniąc to w imię postępu i cywilizacji – mówił na wstępie Mszy św. proboszcz ks. Oględzki.
Homilię wygłosił ks. kan. Piotr Dernowski. – Dziś słowo Boże stawia nam konkretne pytania. Co łączy mnie z Jezusem? Jak głoszę Jego Ewangelię? Do kogo mnie Jezus posyła? Skoro Pan Bóg stawia nam pytania, to też podprowadza nas, abyśmy rozeznając, szukali odpowiedzi w tym, do czego On nas zachęca. Odpowiedzi możemy również znaleźć w postawie i życiu św. Andrzeja Apostoła – mówił kaznodzieja.
Przybliżał historię działania Pana Boga w życiu świętego i jego spotkania z Jezusem Chrystusem, kiedy wraz z bratem Szymonem zarzuca sieci. – Jest zwykłym rybakiem. Raczej bogatym, bo ma swoją łódź i swoje sieci. Ten zawód nauczył go mocno stąpać po ziemi, być osadzonym w realiach trudnego życia. Nie raz walczył z żywiołami, które trafiają się nad Jeziorem Galilejskim. Spotyka Jezusa. Nie podczas modlitwy, pielgrzymki do Jerozolimy, a podczas łowienia ryb. Spracowany człowiek, który doświadcza spotkania z Jezusem. W zmęczeniu okazuje wrażliwość na słowa Jezusa, nie zagłuszył w sobie delikatnego Bożego tchnienia. W swoim sercu nieustannie doświadczał nadziei spotkania z tym, który jest obiecany, z Mesjaszem – mówił ks. Dernowski.
Z przekazu św. Jana Ewangelisty wiemy, że Andrzej był wcześniej uczniem św. Jana Chrzciciela, który wskazał mu Baranka Bożego. – Była w nim gorąca chęć dzielenia się doświadczeniem spotkania Jezusa. Kiedy po spotkaniu powraca do domu, do swojego brata Szymona Piotra, mówi: „Znalazłem Mesjasza!”. I przyprowadza go do Jezusa – podkreślał kapłan.
Charakteryzując św. Andrzeja, ks. Piotr określił go jako tego, który przyprowadza do Jezusa, uczy – w codziennym natłoku obowiązków – wrażliwości na Boże natchnienia, rozeznaje i podejmuje mądre decyzje. Potrafi pozostawić swoją łódź i sieci i pójść za Jezusem.
– Andrzej wszedł w osobistą relację z Panem Bogiem. Z czasem zaczął uczestniczyć w życiu Chrystusa, którego odnalazł z radością. Poczuł się wybrany przez Mistrza. Ma świadomość łaski Bożej. Jednocześnie czuje się odpowiedzialny za to, czym został obdarowany – mówił kaznodzieja.
Przed Eucharystią abp Józef Górzyński wręczył medale „Prodesse Auso”.
Krzysztof Kozłowski/Instytut Gość Media