Siedem dekad patrzenia wnętrzem

Siedem dekad patrzenia wnętrzem

Polski Związek Niewidomych świętuje 75 lat istnienia. Tylko o 5 lat młodszy jest oddział warmińsko-mazurski. Z okazji podwójnego jubileuszu, osoby niewidome, słabowidzące, a także pracownicy oddziałów terenowych z Warmii i Mazur, spotkali się na wspólnej modlitwie. Mszy świętej w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Olsztynie przewodniczył abp Józef Górzyński, metropolita warmiński. – Oni uczą nas patrzenia sercem i wnętrzem – mówił arcybiskup podczas Eucharystii.

W Polskim Związku Niewidomych zrzeszonych jest obecnie 30 tysięcy osób. Na terenie kraju działa 16 oddziałów wojewódzkich i 278 kół powiatowych. To największa w Polsce organizacja zrzeszająca osoby niewidome i słabowidzące. Andrzej Brzeziński, prezes zarządu Polskiego Związku Niewidomych nie ukrywa, że przynależność do związku przynosi wiele korzyści. – Na pewno kontakt z drugim człowiekiem, rehabilitacja zawodowa, społeczna, rehabilitacja przez sport. W kołach odbywają się warsztaty, czy kulinarne, czy też sama pomoc innym jest ważna – mówi Andrzej Brzeziński.

Niezwykle istotna jest także pomoc psychologiczna. – Osoba, która traci wzrok, tak naprawdę cały świat się dla niej wali na głowę. Przychodząc do naszego koła, poznają, że jednak tracąc wzrok, to jednak nie kończy się świat. Można dalej żyć, można pracować, można uprawiać sport, można cieszyć się życiem. Ma się tak samo duże grono przyjaciół i normalnie można funkcjonować – dodaje prezes Brzeziński.

Szacuje się, że w Polsce nawet 65% osób ma problem ze wzrokiem, w różnym stopniu. W tym gronie jest Paulina Gniadek z iławskiego Koła Polskiego Związku Niewidomych. Od urodzenia zmaga się z bardzo słabym wzrokiem i z bardzo zawężonym polem widzenia. I choć nie widzi świata dokładnie, to mimo niedogodności, dziękuję Bogu za życie i za ten świat. – Czas dojrzewania to hormony i te inne rzeczy, i to był wtedy taki żal do Boga. Pytałam: dlaczego akurat ja i dlaczego tak wyszło. Dziś ja się nauczyłam z tym żyć i jest to dla mnie już takie, no powiem, że w pewnym stopniu normalne. I jakiego mnie Panie Boże stworzyłeś, takiego mnie masz. Dobrze, że nie jest gorzej – przyznaje Paulina Gniadek.

Oni uczą nas widzenia nie tylko oczami, dodaje arcybiskup Józef Górzyński, metropolita Warmiński. – Bardzo mocno podkreślane jest to widzenie dużo szersze, widzenie duszą, widzenie wyobraźnią. To jest wszystko to, co podlega pod proces poznawania. I ten proces ma wymiar wewnętrzny, ma wymiar duchowy i ci właśnie niewidomi bardzo często nas uczą tego. Tego bardzo często przenikliwego widzenia, mimo tego, że nie jest to właśnie funkcja oczu. To jest coś, co daje nam bardzo do myślenia i myślę, że w tym wymiarze takiego właśnie szczególnego wskazania nam głębi, duchowej głębi, możemy i powinniśmy się wiele od nich uczyć – mówi metropolita warmiński.

Spotkanie na wspólnej modlitwie, było też okazją do podziękowań. – Dziękujemy Panu Bogu za 70 lat istnienia PZN-u na Warmii i Mazurach. Dziękujemy za wszelkie dobro, które było udziałem wszystkich członków PZN-u. I prosimy o boże błogosławieństwo dla żywych, a dla zmarłych, którzy tworzyli te struktury tego związku, o radość nieba – mówi ksiądz Tomasz Łukasiuk, krajowy duszpasterz osób niewidomych.

75 lat Polskiego Związku Niewidomych to ponad 7 dekad ciężkiej pracy, przyznaje prezes związku, Andrzej Brzeziński. – Jak był zakładany związek w 1951 roku centralnie, to tak naprawdę mało się mówiło o rehabilitacji. Teraz po 75 latach, rzeczywiście osoby mają dostęp do nowoczesnych technologii, do nowoczesnych form rehabilitacji i rzeczywiście to działa. Działa też na Warmii i Mazurach dzięki osobom, którym los osób niewidomych i słabowidzących nie jest obojętny. – Tutaj też wspomnieć należy pana Tadeusza Milewskiego, świętej pamięci, który tutaj był w Olsztynie rzeczywiście inicjatorem i przez wiele lat liderem okręgu, Piotra Łożyńskiego, Stanisława Piaska. Niestety nie ma ich już wśród nas, ale to byli też liderzy, którzy działali. Teraz obecna pani prezes, obecny zarząd też działa, wprowadza nowe formy rehabilitacji i powiem szczerze bardzo dobrze działa – wspomina Andrzej Brzeziński.

Polski Związek Niewidomych pomaga niewidomym i słabowidzącym oraz ich bliskim w adaptacji do nowych warunków życia. Jest także członkiem Światowej i Europejskiej Unii Niewidomych.


Bartosz Gołębiowski/ArchWarmiaMedia