Peregrynacja wizerunku MB Gietrzwałdzkiej w Dąbrównie

Peregrynacja wizerunku MB Gietrzwałdzkiej w Dąbrównie

Trwa peregrynacja wizerunku Matki Bożej Gietrzwałdzkiej w archidiecezji warmińskiej. Kolejną parafią, którą nawiedził obraz, była parafia Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Dąbrównie. – Mamy wyjątkowego gościa w parafii, naszą Matkę. Niech każdy z nas zabierze Ją do swojego domu. Idźmy ulicami tak, aby bił od nas blask Bożego światła, żeby inni widzieli, że wracamy z Eucharystii – mówił na zakończenie Eucharystii ks. Wojciech Tyberski

Na uroczystościach odpustowych Narodzenia NMP w Gietrzwałdzie, połączonych ze 149. rocznicą objawień Matki Bożej, nuncjusz apostolski abp Antonio Guido Filipazzi pobłogosławił kopię obrazu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, który obecnie peregrynuje po parafiach archidiecezji warmińskiej. Jest to element przygotowujący wiernych do jubileuszu 150-lecia objawień maryjnych w Gietrzwałdzie.

Obecnie pielgrzymowanie Matki Bożej trwa w dekanacie Grunwald, a jedną z parafii, którą nawiedził obraz, jest parafia Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Dąbrównie. Licznie zgromadzeni wierni, trzymając w dłoniach zapalone świece, oczekiwali przed kościołem na przyjazd wizerunku Matki Bożej Gietrzwałdzkiej.

– Poprzez modlitwę, refleksję nad sobą, skruchę i wdzięczność za wyproszone łaski przygotowywaliśmy się na przyjazd naszej Mamy – mówiła wyraźnie wzruszona pani Barbara Soliwocka. – Dziś jesteśmy, by powierzyć Jej swoje rodziny, troski i radości. Tak wiele doświadczeń i pragnień nosimy w naszych sercach. Chcę Maryję zaprosić do siebie, bo Ona przecież wskazuje na Jezusa, wyznacza nam szlak wiodący do nieba – podkreślała.

Nie kryła, że Maryja jest ważna w jej życiu. Od lat odmawia codziennie Różaniec, prosi Ją, aby wszystkie modlitwy przekazała swojemu Synowi. – I tak jest w każdy dzień. A dziś Matka przyjeżdża do nas, jak zawsze uśmiechnięta, troskliwa, kochająca. Cieszę się na to, że będę mogła spojrzeć w Jej matczyne oczy, pokazać Jej moje serce skrywające smutki i radości. Myślę, że wszyscy jak tu jesteśmy, chcemy zawierzyć Jej swoje rodziny, żeby Ona nas wspierała, nasze dzieci, naszą miłość, by było więcej dobra i życzliwości, mniej osamotnienia i niezrozumienia. Bogu z serca dziękuję, że mogę dziś tu być – wyznała Barbara.

Po procesji wprowadzającej wizerunek MB Gietrzwałdzkiej celebrowano Eucharystię, której przewodniczył proboszcz ks. Wojciech Tyberski. – Pani Ziemi Warmińskiej, dziś nawiedzasz nasz dom. Witamy Cię pełni radości w naszej parafii. Wspólnota zebrana w imię Twego Syna chce czuwać na modlitwie, chce składać w Twoje ręce sprawy naszej małej ojczyzny, naszych rodzin z nadzieją, że Syn Twój nas wysłucha. Matko nasza najlepsza módl się za nami i z nami, jak to czyniłaś z uczniami w wieczerniku – mówił proboszcz.

Homilię wygłosił rekolekcjonista ks. Paweł Roszyński. – Źle by było, gdybyśmy dziś przeżyli tę uroczystość jak jakieś kolejne wydarzenie, kolejne spotkanie, które pozostanie jedynie miłym wspomnieniem. Żebyśmy się deczko pomodlili, razem sobie pięknie pośpiewali, zachwycili się nad tym, jak pięknie został przygotowany kościół i najzwyczajniej w świecie rozeszli do domów. To nie o to tu chodzi. W taki sposób można się wybrać do kina czy teatru i później sobie omówić przy kawie widziany film – mówił kaznodzieja.

Przypominał, że podczas objawień w Gietrzwałdzie Maryja wskazywała na Eucharystię, jako największą wartość i zbawcze wydarzenie życia. – Uczestniczysz teraz w dziele Boga, które odmienia twoje życie, z którego możesz wyjść odmieniony i wrócić do domu inny – podkreślał ks. Paweł

Zauważał, że Bóg w pierwszym przykazaniu Dekalogu zaprasza nas do tego, byśmy nie mieli nikogo obok Niego, czyli nie wprowadzali nikogo między swoją twarz a Jego twarz, żebyśmy nieustannie wpatrywali się w Jego oczy. Doświadczył tego Mojżesz w namiocie spotkania, a kiedy wyszedł z namiotu, jego twarz lśniła. – Ona lśniła do tego stopnia po spotkaniu z Bogiem, że Izraelici, którzy go widzieli po wyjściu z namiotu spotkania, prosili, żeby zakrył swą twarz, bo nie byli w stanie na niego patrzeć, taki blask od niego bił. Jadąc tutaj do Dąbrówna na to spotkanie, pomyślałem, że fajnie by było, gdybyśmy dzisiaj z tego kościoła wyszli na Dąbrówno i byli trochę jak takie świetliki. Żeby ludzie, patrząc na nas, mówili, że coś wyjątkowego się stało, w czym nie brałem udziału. My mamy być świadkami tego wydarzenia i wrócić ze spotkania z Bogiem, z Matką Najświętszą, innym, odmienionym – mówił ks. Roszyński.

Nawiązywał do zwiastowania, do zgody Maryi na plan Boży, co pozwoliło na wejście Syna Bożego w historię życia każdego człowieka. Tak Bóg nie jest już kimś odległym, kto nie ma twarzy ani imienia; On stał się jednym z nas. Również Matka Boża podczas objawień w Gietrzwałdzie zapewniała, byśmy się nie martwili, bo Ona zawsze z nami jest, co nieustannie rodzi nadzieję, przynosi pokój sercom i umacnia wiarę.

– Przez takie wydarzenia, jak objawienia, Bóg upomina się o należne Mu miejsce w naszym życiu. Maryja przybywa tu i też nam o tym przypomina, wzywa do rachunku sumienia i refleksji, czy Pan Bóg jest na twoim pierwszym miejscu. I pewnie, że nie będzie zawsze, bo nasza ludzka natura nie jest w stanie nieustannie Pana Boga trzymać na tronie swojego życia. Stąd pytanie, czy ty o to walczysz? Czy ty tego chcesz? Czy robisz wszystko, żeby tak było? – skłaniał do refleksji.

Zachęcał, by otworzyć serce przed Matką, wylać przed Nią swoje życie i pokazać miejsca, które ukrywa się nawet przed samym sobą. – Przyjdź w prostocie serca, jak wizjonerki, które się spotykały z Matką Najświętszą. W prostocie i szczerości. I otwórz przed Nią swoje serce. Matka chce cię dzisiaj słuchać. Chce cię prowadzić do swojego Syna. Pozwól jej na to – apelował ks. Paweł.

Jako wierzący zawsze mamy wybór, a tym pierwszym powinien być Bóg. O to prosiła Maryja podczas objawień, by zwrócić się do Boga, który jest nadzieją; by podjąć nawrócenie i pokutę, wyrwać się ze zniewolenia; by podjąć codzienną modlitwę różańcową.

– Mija prawie 150 lat od objawień w Gietrzwałdzie, a ich orędzie jest aktualne tak samo jak wtedy. Nadal potrzebujemy nawrócenia, wyzwolenia, nadal potrzeba modlitwy i przyjęcia do Eucharystii. Nadal, a może nawet bardziej niż wtedy, tak często zapominamy o Bogu, o Jego świętej obecności w naszej ziemskiej ludzkiej przestrzeni. Nadal próbujemy układać świat i rzeczywistość po swojemu, po ludzku, chociaż przez tysiące lat się to nie sprawdziło. Jesteśmy kolejnym pokoleniem, które mówi, a my damy radę, będąc zlęknionym i zagubionym, niepewnym jutra – zauważał rekolekcjonista i zachęcał, by trwać na modlitwie wraz z Maryją, by zdobyć się na szczerą rozmowę z Nią, zawierzyć swoje serce.

– Przyjmij Jej wezwanie do nawrócenia, do przemiany życia. Chwyć za różaniec i uczyń z niego swą codzienną przestrzeń spotkania z Bogiem. Zacznij żyć Eucharystią. Nie wystarczy przyjść i odwiedzić Matkę Bożą. Trzeba wrócić do domu i zobaczyć, czy jest w nim dla Niej miejsce. Pani Gietrzwałdzka, bądź z nami dziś, jutro i przez całe nasze życie – prosił ks. Paweł Roszyński.

Na zakończenie Eucharystii proboszcz ks. Wojciech Tyberski dzielił się swoją radością ze wspólnej modlitwy, że tak wiele osób zechciało ten wieczór spędzić wraz z Maryją. – Mamy wyjątkowego gościa w parafii, naszą Matkę. Niech każdy z nas zabierze Ją do swojego domu. Idźmy ulicami tak, aby bił od nas blask Bożego światła, żeby inni widzieli, że wracamy z Eucharystii. Mocno przeżywam to nasze nawiedzenie. Bo to jest coś więcej, niż obraz. My wnikamy w tę duchową przestrzeń, w Bożą rzeczywistość. Dziękuję wam za obecność – mówił ks. Wojciech i zachęcał do uczestnictwa w kolejnych nabożeństwach związanych z peregrynacją. – Matka Boża na nas patrzy i błogosławi nam na całe nasze życie, i zaprasza do rozmowy. Poświęć Jej swój czas – zauważał proboszcz.

Galeria Zdjęć


Krzysztof Kozłowski/Instytut Gość Media