Nowy rok szkolny to nowe wyzwania. Zwłaszcza dla nauczycieli, którzy wielokrotnie muszą stawić czoła nowym przepisom. Tak jest zwłaszcza w kwestii lekcji religii, która od ubiegłego roku odbywa się tylko raz w tygodniu – na pierwszej lub ostatniej godzinie lekcyjnej. Między innymi na ten temat rozmawiali katecheci na Wydziale Teologi UWM w Olsztynie.
Nauczyciele religii odbyli coroczne spotkania

Nauczyciele religii odbyli coroczne spotkania
Nauczanie religii w szkole to zdaniem Małgorzaty Jabłońskiej-Sokołowskiej, prawdziwe wyzwanie. Katechetka ze Szkoły Podstawowej numer 14 w Olsztynie nie ukrywa, że lekcja religii traktowana jest po macoszemu, a umieszczanie jej na ostatniej godzinie lekcyjnej, skazuje religię na porażkę.
– Klasa pierwsza ma katechezy na ósmej godzinie lekcyjnej. No i kończymy w pół do czwartej. Dla dzieci z pierwszej klasy to nawet czwarta jednostka lekcyjna. Jak one mają cztery lekcje w ciągu dnia to jest dużo. A piąta lekcja i jeszcze o takiej porze – bardzo trudno jest skupić uwagę tych dzieci – mówi Małgorzata Jabłońska- Sokołowska
Zdanie katechetów podziela także Kościół. Arcybiskup Józef Górzyński, metropolita warmiński, mówi wprost: lekcja religii zasługuje na uczciwe traktowanie. – To czego oczekujemy to jest to, że to będzie zwyczajnie umożliwione. To znaczy, że nie będą stwarzane warunki, które po prostu zwyczajnie nawet tym, którzy chcą, ograniczają albo utrudniają takie uczestniczenie, albo zniechęcają do takiego uczestniczenia w lekcjach religii. W związku z tym to tutaj oczywiście jest zabieganie o to, żeby to były reguły, które nie utrudniają, a przeciwnie ułatwiają lub przynajmniej stawiają na tym samym poziomie co wszystkie inne przedmioty – mówi metropolita warmiński.
Z kolei ks. Wojciech Wrąbel, wikariusz parafii Św. Anny w Barczewie dodaje, że istotne jest w tej sytuacji zawierzenie Bogu – Jeżeli będziemy po ludzku to rozpatrywali, możemy dojść do wniosku, że to wszystko nie ma sensu. Ale jeżeli będziemy kierowali się tym, co papież Leon XIV w swojej nowej encyklice podkreśla, żeby nie budować na sobie, na człowieku, nie budować Wieży Babel, ale zaufać Chrystusowi. Jeżeli na nim będziemy budować, to nawet jeżeli będą jakieś przeciwności, będziemy mogli je po prostu przetrwać z Jezusem – mówi ks. Wojciech Wrąbel,
Oprócz Olsztyna katecheci na temat obecnej sytuacji rozmawiali także w Kętrzynie.
Bartosz Gołębiowski/ArchWarmiaMedia