Modlitwa jest drogą przemiany

Modlitwa jest drogą przemiany

Trwa peregrynacja obrazu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej po archidiecezji warmińskiej. W Kościele Świętych Hiacynty i Franciszka w Ostródzie liczni wierni zgromadzili się na modlitwie, by przez serce Niepokalanej zawierzać się Bogu. – Wspólnota zebrana w imię Twojego Syna chce czuwać na modlitwie, chce składać w Twe ręce sprawy naszej wspólnoty, naszych rodzin, matek, ojców i dzieci – mówił proboszcz ks. Jerzy Balcer

Peregrynacja obrazu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej w Kościele Świętych Hiacynty i Franciszka w Ostródzie przypadła na wyjątkowy czas trwania w parafii misji świętych. – Kiedy rozpoczynaliśmy misje święte, od początku akcentowaliśmy znaki, które będą nam towarzyszyć w tym czasie – mówił misjonarz o. Jarosław Krawczyk CSsR.

– Misje święte to nadzwyczajne przypominanie słowa Bożego, więc znak Pisma Świętego. Znak świecy paschalnej, oznaczający Chrystusa Zmartwychwstałego, który tym słowom nadaje moc, nadaje mądrość, nadaje autorytet, który sprawia, że przyjmujemy to słowo, jako słowo Boże. Dotykaliśmy znaku krzyża, wyznając wiarę. Dziś w centrum naszej uwagi znak wizerunku Matki. O Niej rozważamy już od samego rana w ramach misji świętej. O Niej czytamy, medytujemy, poznajemy jej rolę w historii zbawienia. I oto teraz doczekaliśmy się tego szczególnego znaku. Wierzymy, że ten wizerunek pomaga nam głębiej przeżyć spotkanie, które ma nas przemieniać, byśmy przez życie szli w dobrą stronę – podkreślał redemptorysta.

Proboszcz ks. Jerzy Balcer nie kryje radości, że zbiegły się z sobą tak ważne duchowe wydarzenia. – Pan Bóg daje nam taką łaskę, że do peregrynacji przygotowywaliśmy się przez misje święte – mówił prezbiter. Zauważał, że objawienia Matki Bożej w Gietrzwałdzie, ze względu nawet na bliskość tej miejscowości, są żywe w świadomości parafian. Wszystko, co Matka Boża prawie 150 lat temu mówiła, czego wymagała, jest wciąż aktualne i bardzo ważne.

– Dziś przychodzi do nas Matka. W mojej kilkudziesięcioletniej posłudze duszpasterskiej, to jest któreś wydarzenie z kolei, ale szczerze mówiąc, przeżywam je ze wzruszeniem, bo nawiedza nas ktoś bardzo ważny, przed kim chce się otworzyć nie tylko serce, dom, ale wszystko, co tylko możemy ofiarować Maryi. Razem z Matką Bożą przychodzi do nas nadzieja na ożywienie wiary, szczególnie wśród ludzi młodych – nie krył wzruszenia ks. Balcer.

– Maryja w Gietrzwałdzie, jak i w innych miejscach na świecie, objawiła się ludziom młodym i mam też tę nadzieję, że może ta prawda Boża, którą objawia Maryja prowadząc do Jezusa, pobudzi serca młodych ludzi, otworzy ich na działanie Chrystusa, na pogłębienie wiary, nadziei, miłości – podkreślał proboszcz.

Przed kościołem zgromadził się tłum wiernych. Wśród oczekujących na przybycie wizerunku MB Gietrzwałdzkiej była Hanna Wiśniewska. – To dla nas wielkie wydarzenie, że Matka Boża, która objawiła się w Gietrzwałdzie, przychodzi do nas – mówiła. – Jest to dla nas wielkie wzruszenie i chcemy podziękować Matce Bożej za Jej wstawiennictwo i prosić jednocześnie, żeby opiekował się nadal nami, naszymi rodzinami, naszą ojczyzną Polską, całym światem – wyznała. Dzięki przeżywanym misjom po raz kolejny uświadomiła sobie, że trzeba bezgranicznie ufać Bogu, trzeba żyć według Ewangelii, według przykazań Bożych. – Trzeba ufać Bogu i Matce Bożej. Przez nią idziemy do Boga. Staram się odmawiać Różaniec, a w tej modlitwie polecam wszystko, co mi leży na sercu właśnie Matce Bożej. Jej prośba, byśmy codziennie gorliwie odmawiali Różaniec, jest wpisana w moje serce – nie kryła Hanna.

Kiedy wizerunek MB Gietrzwałdzkiej przybył do parafii, wierni w procesji za obrazem udali się do świątyni, gdzie proboszcz ks. Jerzy Balcer powitał Matkę Bożą. – Pani Ziemi Warmińskiej, dziś nawiedzasz nasz dom. Witamy Cię pełni radości. Wspólnota zebrana w imię Twojego Syna chce czuwać na modlitwie, chce składać w Twe ręce sprawy naszej wspólnoty, naszych rodzin, matek, ojców i dzieci z nadzieją, że Syn Twój nas wysłucha. Matko nasza najlepsza, módl się za nami i z nami – mówił proboszcz.

Na wstępie uroczystej Eucharystii wyrażał radość z nawiedzenia parafii przez Matkę Bożą. – Mamy piękny dzień nie tylko złotej jesieni. Mamy dzień szczególny w historii naszej parafii. Oto dziś po tygodniowych misjach świętych nawiedza nas dzisiaj Pani Gietrzwałdzka. Witam was, którzy z symbolicznymi świecami w dłoniach witacie Matkę, z symbolem waszej wiary i miłości do Boga i Maryi. Tę Mszę św. sprawuję w intencji was wszystkich, prosząc, by Maryja upraszała nam u Boga niezbędne łaski, zwłaszcza łaskę wiary, nadziei i miłości – mówił ks. Balcer.

Homilię wygłosił o. Jarosław Krawczyk CSsR. Wskazywał na fakt, że w Kościele jest wiele wizerunków przedstawiających Matkę Bożą, akcentujących Jej różne przymioty. Maryja też, choćby w Litanii Laterańskiej, określana jest wieloma tytułami, które Ją charakteryzują. – Ktoś powiedział, że to zakochani w Niej musieli je przypisać, chcąc jakimś słowem wyrazić piękno, bogactwo i wspaniałość ukochanej osoby. Próbowali wypowiedzieć takie słowo, które oddaje moc miłości, moc zachwytu. Ale zaraz się okazywało, że to jedno słowo nie wystarczy, że jedno określenie to za mało, że trzeba znaleźć następne i następne, i następne, by wszystkie naraz wyraziły zachwyt nad kochaną osobą – mówił misjonarz.

Przez całe życie tak wiele razy zwracamy się do Maryi: „Módl się za nami”, bo to jest Jej specjalizacja, szczególna łaska otrzymana od Boga, że możemy i powinniśmy mówić do Niej te słowa. Warto jednak przy tej okazji zdać sobie sprawę z faktu, że Maryja modli się za nami, ale Jej modlitwa nie zastąpi naszej. – Czasem ktoś liczy na to, że jeśli Kościół się modli, jeśli ktoś się modli, to już wystarczy, ja nie muszę. Jednak nikt nie ma takiej mocy, żeby pomodlić się zamiast mnie, co konsekwentnie objawia nam Bóg w Piśmie Świętym. Potrzeba mojej modlitw, rozmowy z Bogiem, by Bóg mógł mnie uzdolnić do podjęcia zadania, które wyznacza, bym otworzył się na łaski, które na mnie wylewa. Dzięki modlitwie i rozważaniu słowa Bożego rodzi się lepsza wersja mnie, sytuacja zmienia się z gorszej na lepszą. To się nazywa miłosierdzie – wyjaśniał redemptorysta.

Odwoływał się do orędzia gietrzwałdzkiego, do dialogu Maryi z wizjonerkami, które zapytały Jej: „Jaka prośba będzie wcześniej wysłuchana, do Boga czy do Matki Bożej?”. Maryja odpowiedziała: „Nie tak należy pytać, tylko trwać na modlitwie”. – Nie jest najważniejsze, jaka modlitwa; nie jakieś parametry techniczne modlitwy są najważniejsze, tylko samo trwanie na modlitwie zgodnie z Ewangelią, zgodnie z tym, czego uczy Jezus Chrystus. Na obrazie Matki Bożej Gietrzwałdzkiej widzimy Matkę Bożą wskazującą dłonią na Jezusa. Mówi tym gestem, że Jezus jest Zbawicielem, że zróbcie wszystko, cokolwiek On wam powie. A On mówi jasno, módlcie się nie jak poganie, którzy myślą, że przez wzgląd na wielomówstwo będą wysłuchani i daje nam modlitwę „Ojcze nasz”, byśmy prosili, a Bóg, który jest dobry dla swoich dzieci, wysłucha i da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą – mówił o. Krawczyk.

– I nawet jeśli powiemy, że nie zostaliśmy wysłuchani, to otrzymamy Ducha Świętego, żeby zrozumieć, dlaczego nie zostaliśmy wysłuchani teraz. Może będziemy wysłuchani później, może później zobaczymy więcej, zobaczymy rzecz, kontekst, zobaczymy Boży zamiar związany z taką czy inną trudną sprawą. Rzecz w tym, żeby to było odzwierciedlenie naszej drogi i nawracania się. Nawracajcie się, wierzcie w Ewangelię, to znaczy idźcie drogą przemiany, idźcie drogą zmieniania serca, a na tej drodze znajdziecie prawdziwe życie, prawdziwe światło, prawdziwą miłość. Modlitwa staje się drogą przemiany – podkreślał misjonarz.

Na zakończenie Mszy św. ks. Jerzy Balcer dziękował za wspólną modlitwę i zachęcał do uczestniczenia w nabożeństwach związanych z peregrynacją. – Przeżyjmy wspólnie ten wieczór spotkania z Matką. Zapraszam na modlitwę różańcową rodziców za dzieci z aktem zawierzenia rodzin Matce Bożej Gietrzwałdzkiej. Zachęcam do osobistej modlitwy w ciszy, po której odbędzie się nabożeństwo o trzeźwość w rodzinach połączone z aktem zawierzenia osób zniewolonych i uzależnionych. Następnie będzie Apel Jasnogórski i poświęcenie płócienek gietrzwałdzkich, które są znakiem naszego zawierzenia Bogu osób chorych na duszy i ciele. Zapraszam was – zachęcał proboszcz.


Krzysztof Kozłowski/Instytut Gość Media