Uroczystość poświęcenia kościoła św. Benedykta Opata w Lubajnach zgromadziła licznych parafian i wiernych. Liturgii przewodniczył abp Józef Górzyński. – Niech to dzisiejsze wydarzenie, niepowtarzalne wydarzenie tej świątyni, będzie dla nas wszystkich umocnieniem w tym najlepszym sensie, czyli budowaniem w nas miejsca, gdzie Bóg będzie zawsze obecny – mówił abp Józef Górzyński.
Poświęcenie Kościoła św. Benedykta Opata w Lubajnach

Poświęcenie Kościoła św. Benedykta Opata w Lubajnach
Taka liturgia w danym kościele odbywa się tylko raz. Dlatego od wielu tygodni trwały przygotowania do tej uroczystości. A kiedy już nastał ten dzień, każdy chciał ujrzeć na własne oczy i usłyszeć, że ich świątynia została dedykowana samemu Bogu.
– Dzisiejszy dzień, dla nas parafian, to ogromne przeżycie – mówiła Anna Lewandowska, która wraz z innymi paniami rozdawała w przedsionku kościoła wydrukowany porządek liturgii. – Przecież tylko raz w historii kościoła odbywa się jego poświęcenie, a my możemy w tej uroczystości uczestniczyć. Przygotowywaliśmy się do dzisiejszego dnia cały rok – podkreślała. – Nie możemy się doczekać, kiedy nasze miejsce modlitwy zostanie dedykowane samemu Bogu. Kościół jest dla nas szczególnym i wyczekiwanym miejscem. Chodziliśmy pieszo na Eucharystie, a dziś mamy swoją świątynię – przybliżała. – Jestem szczęśliwa, że mogłam od samego początku uczestniczyć w tym dziele, nie tylko jako parafianka, ale też jedna z wielu rodzin-budowniczych – nie kryła wzruszenia.
Zauważała, że przez lata mieszkańcy parafii budowali to miejsce, ale też i budowali wspólnotę duchową. Zawsze wiele wydarzeń odbywało się przy kościele. – Sam kościół, to tylko mury. Muszą być ludzie wierzący, jednoczący się wokół Boga i Jego wartości, a wówczas wszystko nabiera piękna – dodała. – Ta uroczystość jest dla mnie bardzo ważna – mówiła Zofia Kaczmarczyk. – Trzydzieści lat budowaliśmy nasz kościół. Uczestnictwo w tej uroczystości, to wielki zaszczyt dla mnie. Ten kościół jest dla mnie świętym miejscem – wyznała.
Wiele godzin trwały też przygotowania do obrzędu poświęcenia, który oznacza wyłączenie budynku z rzeczywistości świeckiej i przeznaczenie go do kultu Bożego. To piękna i bogata liturgia, pełna symboli odnoszących się do Jezusa Chrystusa. Jak pisał śp. ks. Władysław Nowak: „Poświęcenie kościoła jest to Boża pieczęć, która potwierdza na zawsze wobec wszystkich, że jest to miejsce, które Pan Bóg szczególnie wybrał na miejsce spotkania, przebaczenia, jako miejsce, w którym niebo spotyka się z ziemią”.
Uroczystej liturgii przewodniczył abp Józef Górzyński. Przybyłych gości i parafian przywitał proboszcz ks. Wiesław Kaniuga. – Oto dzień, który dał nam Pan! Radujmy się w nim i weselmy! Oto nasz kościół wzniesiony wysiłkiem, modlitwą i ofiarnością wielu ludzi dostąpi zaszczytu stania się wyłącznym mieszkaniem Boga – zwrócił się do zgromadzonych, a następnie przybliżył historię świątyni. – Po latach upiększania nadszedł czas jej dedykacji. Proszę księdza arcybiskupa o przewodniczenie tej uroczystej liturgii i poświęcenie naszego kościoła, aby na zawsze służył godnie chwale Boga i zbawienia dusz – wyraził życzenie.
Na początku odbyło się błogosławieństwo wody, którą abp Józef Górzyński pokropił zgromadzonych i poświęcił mury świątyni, co było znakiem przypominającym sakrament chrztu. Następnie odbyła się liturgia słowa.
Metropolita warmiński w wygłoszonej homilii podkreślał, że poświęcenie świątyni, to wyjątkowa i niepowtarzalna liturgia w danym miejscu, moment dedykowania budynku Bogu na wyłączność. – Dzisiejsza liturgia, którą celebrujemy, wymaga, abyśmy dotknęli głębokich treści, które w istocie dotykają chrześcijańskiej tożsamości, kim jesteśmy jako chrześcijanie. Mamy świadomość, że uczestniczymy w poświęceniu budowli, która jest znakiem rzeczywistości, którą my sami stanowimy poprzez to, kim jesteśmy jako uczniowie Chrystusa gromadzący się w Jego imię – mówił pasterz.
Przytaczał słowa św. Pawła, który stwierdził, iż jesteśmy Świątynią, znakiem Boga, a kto zniszczy tę Świątynię, tego zniszczy Bóg. Przypominał, iż na Soborze Watykańskim podjęto dyskusję, by słowo „Świątynia” zastrzec wyłącznie do ludu Bożego. – Tą pisaną wielką literą Świątynią jesteśmy my, bo Bóg przychodzi i chce zamieszkać wśród nas. Jest obecny w znakach, które nie powinny być przez nas zaniedbane. Pierwszym z nich jest właśnie zgromadzenie. To jest pierwszy znak obecności Boga – lud wierzący w Chrystusa, do Chrystusa należący, noszący w sercu Chrystusa, który się gromadzi po to, aby Bogu dać cześć i łaski wypraszać. To jest pierwszy znak chrześcijańskiej tożsamości – podkreślał metropolita warmiński.
Najważniejszym zgromadzeniem jest Eucharystia, podczas której celebrujemy tradycję słuchania słowa Bożego, a następnie sakramenty, które są uobecnieniem dzieła zbawczego Jezusa Chrystusa. – Modlimy się dzisiaj gorąco, abyśmy potrafili tę chrześcijańską tożsamość budować poprzez pracę nad sobą, poprzez spotkanie Chrystusa i wprowadzenie Go żywego do naszego życia, by każdy z nas był Świątynią Boga. To nie są za wielkie słowa. To nie jest tak, że to nie dla mnie, zbyt piękne, żeby było prawdziwe i żeby się do mnie odnosiło. Tu fałszywej pokory nie możemy stosować, bo to jest nasze chrześcijańskie zadanie – akcentował abp Górzyński.
– Niech to dzisiejsze wydarzenie, niepowtarzalne wydarzenie tej świątyni, będzie dla nas wszystkich umocnieniem w tym najlepszym sensie, czyli budowaniem w nas miejsca, gdzie Bóg będzie zawsze obecny. Niech On będzie Bogiem żywym, który w nas będzie wypełniał swoją wolę, będzie znajdował uczniów, którzy będą rozumieli co On mówi, będą posłuszni Jego woli i będą świadkami w świecie nie kogo innego, jak jedynego Zbawiciela świata – apelował metropolita warmiński.
Po homilii wybrzmiała Litania do Wszystkich Świętych, następnie modlitwa poświęcenia. – Lud wierny pragnie dzisiaj poświęcić Tobie na zawsze ten dom modlitwy, w którym pobożnie cześć Tobie oddaje, a Ty oświecasz go swoim słowem i karmisz łaską Twoich sakramentów. Ześlij pełnię błogosławieństwa na ten kościół i ołtarz, aby zawsze były miejscem świętym i stołem przygotowanym do składania Chrystusowej Ofiary – modlił się metropolita warmiński.
Po modlitwie abp Józef Górzyński namaścił olejem Krzyżma ołtarz, a kapłani ściany kościoła. Następnie na ołtarzu spalono kadzidło, a posługujący okadzili wiernych i wnętrze kościoła, po czym zapalono świece. Przedstawiciele wspólnot nakryli ołtarz i wnieśli dary.
Pod koniec Mszy św. dziekan dekanatu Ostróda i pierwszy budowniczy kościoła ks. Władysław Szmul, w imieniu abp Józefa Górzyńskiego odczytał akt poświęcenia kościoła. – Potwierdzam, że dnia 26 września 2026 r., wobec zgromadzonego ludu Bożego dokonałem uroczystego poświęcenia kościoła pod wezwaniem św. Benedykta Opata. Kościół ten jest zatem miejscem świętym służącym wyłącznie sprawowaniu kultu Bożego i pobożności ludu wiernego – ogłosił ks. Szmul. Następnie metropolita warmiński, proboszcz oraz przedstawiciele parafii podpisali akt poświęcenia. Następnie przedstawiciele parafian dziękowali abp. Józefowi Górzyńskiemu za poświęcenie kościoła. Dziękowali proboszczowi i kapłanom posługującym przez lata w parafii.
– Niech ta dedykowana Bogu świątynia będzie dla nas i dla przyszłych pokoleń bezpieczną przystanią, miejscem spotkania z żywym Bogiem, miejscem naszego nawrócenia i uświęcenia – mówił na zakończenie ks. Wiesław Kaniuga i dziękował wszystkim, dzięki którym kościół został wybudowany. – Prosimy o pasterskie błogosławieństwo na dalsze lata budowania żywego Kościoła w naszych rodzinach, domach i w naszych sercach – podkreślił.
Po Mszy św. zgromadzeni wierni mogli ucałować ołtarz, zyskując odpust zupełny pod zwykłymi warunkami. – Włożyliśmy dużo pracy, żeby ta świątynia powstała – mówił Jerzy Kamiński. – To ważne miejsce dla nas i dla przyszłych pokoleń. Żywię nadzieję, że nasza wiara zostanie podtrzymana w rodzinach i w Polsce. Gdyby nie Kościół, dziś Polska wyglądałaby inaczej. Nasza świątynia jednoczy nas na modlitwie, jest miejscem pogłębiania naszej relacji z Bogiem, a przez to i z innymi ludźmi, by był pokój między nami, by wartości chrześcijańskie przyświecały nam każdego dnia. Wiara i Kościół jednoczą nas, co widzę w naszej pięknej świątyni – zauważał Jerzy.
Krzysztof Kozłowski/Instytut Gość Media